Kalendarz

Lut
29
sob
Spotkanie z Małgorzatą Politowską, autorką książki ”Zapach ziemi po deszczu” @ CKiE Szkoła Łacińska
Lut 29@3:00 pm – 4:30 pm

Spotkanie autorskie z Małgorzatą Politowską, autorką książki ”Zapach ziemi po deszczu”.

„Zapach ziemi po deszcz” to opowieść o dylematach dotyczących codziennego życia, w które wkradają się niespodziewane wydarzenia, zarówno te radosne, jak i smutne.

Małgorzata Politowska
 urodziła się w Chełmży, urokliwej miejscowości nad jeziorem w województwie kujawsko-pomorskim. Od trzydziestu pięciu lat jest mieszkanką Malborka. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim i przez większość swego życia była nauczycielką języka polskiego. Od zawsze humanistka z artystyczną duszą. Różnorodność zainteresowań wiąże głównie z wszelkiego rodzaju twórczością.
„Zapachniało latem, które kusiło swoją beztroską. Zastanawiałam się często, czy lato może mieć swój zapach. Czym właściwie jest zapach? Według definicji nie brzmi to zbyt efektownie, bo czy związki chemiczne lub ich mieszanki mające na celu pobudzenie narządu węchu mogą budzić jakieś emocje? A jednak wiele zapachów działa na nas kojąco, a nawet wywołuje rozkosz. Pachną kwiaty, swym aromatem kusi poranna kawa, czuje się niepowtarzalny zapach pieczonego chleba. Można by jeszcze długo wymieniać, właściwie wszystko może mieć swój zapach, tak jak upragniony deszcz, którego długo oczekiwaliśmy przez pierwsze upalne dni tegorocznego lata. I tu znów nasunęło mi się pytanie, bo czy deszcz może pachnieć? Logicznie ujmując to zagadnienie, woda raczej jest bezwonna, dopiero w zetknięciu z powietrzem pełnym unoszących się zanieczyszczeń oraz z podłożem ziemi, na które spada, deszcz wydobywa swój specyficzny zapach, który później wykorzystano w dziedzinie kosmetyki i nawet nadano osobliwą nazwę pochodzącą z języka greckiego petrichor, czyli połączenie kamienia z substancją płynącą w żyłach bogów. Być może ten zapach powoduje, że niemal każdy z utęsknieniem czeka na tę porę roku, bo tylko wtedy ziemia po deszczu wydaje ten tajemniczy aromat, wywołujący błogość, a jednocześnie ulgę w zmaganiu się z trudami codziennego życia. Takie rozważania towarzyszyły mi o poranku, kiedy bez żadnego pośpiechu szłam do sklepu po bułki….” (fragment książki)

„Na początku lat osiemdziesiątych Marta rozpoczyna swą pierwszą pracę na wsi jako nauczycielka. W tej małej wiejskiej szkółce odnajduje źródło swej dalszej drogi prowadzącej do pełnej dojrzałości, w której będzie odkrywać historię współczesnego świata.”

„W czasach kryzysu, kiedy na półkach sklepowych króluje ocet, musi pogodzić pracę z mozołem prozy życia. Nieustannie przekonuje się o tym, że los ciągle przygotowuje ciekawe niespodzianki i nie zawsze leży w ludzkich rękach.”